
Dnia 26.01 rozegraliśmy ważny dla nas mecz przeciwko drużynie Axon Futsal Team Cmolas. Była to prawdopodobnie nasza największa szansa na pierwsze ligowe punkty. Warto podkreślić, że całe wydarzenie miało wyjątkowy charakter. Na miejscu dostępny był catering, dzięki któremu można było się posilić, a dla najmłodszych przygotowano liczne atrakcje i animacje, co spowodowało przyjazną atmosferę na trybunach.
Skład ZMM MAXPOL reprezentowali: Grzegorz Madgoń (GK), Kamil Garbacik, Miłosz Linek, Jakub Przepłata, Grzegorz Rajdek, Bartłomiej Leś, Damian Chorzępa (GK), Damian Tutak, Jan Iskra, Grzegorz Depta, Dawid Iskra (C), Kamil Dobek, Paweł Hawrylak, Jakub Pszonka oraz Karol Wilk pełniący funkcję trenera.
Pierwsze minuty spotkania
Mecz rozpoczął się punktualnie o godzinie 18 i od pierwszych chwil staraliśmy się grać z dużą determinacją. Już w 30. sekundzie pierwszy strzał oddał Jakub Przepłata, jednak piłka została zablokowana przez obrońcę drużyny przeciwnej. Rywale również rozpoczęli swoją ofensywę i to oni w 2. minucie wyszli na prowadzenie, błędy w obronie Maxpolu sprytnie wykorzystał Marcin Suszek.

Inicjatywa przeciwnika
Goście poszli za ciosem i poza kilkoma strzałami i podejściami pod bramkę, nie pozwalali oni nam dojść do głosu. Najbliższy zdobycia bramki dla naszej drużyny był w 7. minucie Bartek Leś, niestety po mocnym uderzeniu piłka uderzyła w słupek i wyszła poza boisko. Grzegorz Magdoń w bramce Maxpolu dwoił się i troił, jednak do 10. minuty pierwszej połowy rywale prowadzili już wynikiem 0:3.
Pierwsze celne trafienie
Przełamanie nastąpiło w 16. minucie, kiedy to faul na żółtą kartkę popełnił zawodnik gości Paweł Czachor. Do rzutu wolnego podszedł kapitan Dawid Iskra, który przymierzył idealnie i pewnie zamienił strzał na bramkę. Niestety już po upływie 30 sekund zespół z Cmolasu odpowiedział po poważnych błędach w obronie naszej drużyny. W końcówce pierwszej połowy pojawiło się sporo fauli oraz słownych przepychanek, co znacznie wydłużyło czas rozgrywki. Ostatnią bramkę w tej części gry zdobył Miłosz Linek, który dobił wpierw wybroniony strzał Pawła Hawrylaka z rzutu karnego przedłużonego. Do szatni zeszliśmy z wynikiem 2:4.

Wyrównanie w drugiej połowie
W drugiej połowie nasz zespół starał się przejąć inicjatywę, pojawiło się też więcej strzałów na bramkę Maksymiliana Czachora. W końcu w 9. minucie bramkę kontaktową strzela Bartłomiej Leś. Dała nam ona dodatkową nadzieję, że gra się jeszcze nie skończyła i ciągle mamy szansę na zwycięstwo.
5 minut do końca spotkania po mocno agresywnym wejściu drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Paweł Czachor. Dało nam to chwilową przewagę jednego zawodnika, którą szybko wykorzystaliśmy i po asyście Miłosza Linka piłkę do bramki wprowadza Paweł Hawrylak. Emocje trwały do ostatnich chwil meczu. Rywal nie wykorzystał dwóch rzutów karnych przedłużonych, ponieważ w naszej bramce na medal spisał się Grzegorz Magdoń. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 4:4 i oba zespoły wynoszą z tej rywalizacji po jednym punkcie.
Kolejne spotkanie czeka nas przeciwko zespołowi z Zaczernia, które odbędzie się w niedzielę 2.02 o godzinie w 17. na Hali 4LO w Rzeszowie!